MENU






Grzech w sercu bardziej niebezpieczny?



Mam jedno pytanie. Opieram je na tekście zamieszczonym na portalu ?Opoka?. ?Czy rzeczywiście grzechy popełnione w samym tylko sercu są aż tak niebezpieczne? W Katechizmie Kościoła Katolickiego znajduje się prowokująca teza, że mogą być one nawet bardziej niebezpieczne, niż grzechy jawne: "Na spowiedzi penitenci powinni wyznać wszystkie grzechy śmiertelne, których są świadomi po dokładnym zbadaniu siebie, chociażby były najbardziej skryte i popełnione tylko przeciw dwu ostatnim przykazaniom Dekalogu, ponieważ niekiedy ciężej ranią one duszę i są bardziej niebezpieczne niż popełnione jawnie" (nr 1456). ?Przełóżmy to na konkrety. Nawiązując do znanego przysłowia: zamiar kradzieży koniczka jest zapewne cięższym grzechem niż rzeczywista kradzież rzemyczka, a planowanie zabójstwa jest o wiele cięższym grzechem niż niejeden grzech popełniony słowem lub uczynkiem. Otóż z tej perspektywy można szczególnie wyraźnie zobaczyć, jakim błogosławieństwem jest dla nas możliwość wystawienia się na wstyd spowiedzi: wrzód nabrzmiewający w sercu zostaje przecięty, zanim przejawi się w złych czynach, a rany grzechów popełnionych zaczynają się goić. Najważniejsze jednak, że Miłosierny Ojciec rozpoznaje w marnotrawnym synu lub córce swoje ukochane dziecko.? Co to znaczy, że grzech został popełniony w samym tylko sercu i dlaczego może taki grzech być bardziej niebezpieczny niż ten popełniony jawnie? proszę o wyjaśnienie. pozdrawiam



Grzech popełniony w sercu oznacza przyjęcie zła, jego mocy, jego myślenia i odczuwania, jego strategii postępowania. Odnieśmy się do dwóch ostatnich przykazań Dekalogu: nie pożądaj żony bliźniego swego, ani żadnej rzeczy, która jego jest. Pożądanie jest rzeczywistością ukrytą w sercu. Dziewiąte przykazanie zakazuje pożądania cudzej żony, nieczystych pragnień i złych myśli. Jest wezwaniem do przeżywania i strzeżenia miłości.

Pożądanie może prowadzić do cudzołóstwa. Dziewiąte przykazanie zobowiązuje do czujności w obszarze własnych uczuć i pragnień. Chroni ono więzi rodzinne. Dotyczy rozdarcia między przeżyciem seksualnym a potrzebą więzi. Pożądliwość możemy rozumieć jako pokusę posiadania dóbr materialnych, a także początek dla pożądliwości ciała. Pożądanie niepoddane kontroli może doprowadzić do traktowania drugiego człowieka jak przedmiot.

Uleganie pożądaniu sprowadza cierpienie. Zło i dobro ważą się w ludzkim sercu. Badaj swoje intencje, mające bezpośredni wpływ na jakość twoich decyzji. Odczuwając w sobie grzeszne pożądanie, możesz być przymuszany do zawłaszczenia drugą osobą, posiadania jej jako przedmiot do zaspokojenia własnych potrzeb, bez zważania na godność drugiej osoby. Pożądliwość jest brakiem umiaru, niechęcią do wstrzemięźliwości, czyli brakiem umiejętności poprzestawania na małym i brakiem zdolności do rezygnacji.

Czyny człowieka są dobre, kiedy dobry jest człowiek w swoim sercu. Grzech cudzołóstwa pojawia się wraz z pragnieniem, a nie dopiero w działaniu. Pożądanie, żądza ciała, opanowuje serce człowieka. Pragnienie staje się złe tylko wtedy, gdy zostaje skażone przez żądzę, chciwość. Pragnienie staje się winą, kiedy prowadzi w kierunku zniszczenia tego, co posiadają inni. Przykazanie dotyczy również intencji i wewnętrznych motywacji, niezależnie od czynów. Z tego powodu nie było konieczne zagarnięcie rzeczy bliźniego czy przywłaszczenie jego kobiety, ale wystarczyło spojrzenie. To już jest uważane za żądzę. Człowiek grzeszy także w samym sercu, bez konieczności zabierania czegokolwiek.

Pożądanie rzeczy jest grzechem niewiary w opatrzność Bożą. Co czyni z nami pożądanie? Pozbawia nas wolności, wprowadza w uzależnienia, czyniąc nas niewolnikami rzeczy, własnych ambicji, niewolnikami samych siebie. Pożądanie, odbierając nam wolność, pozbawia nas również radości. Człowiek w takiej sytuacji koncentruje się na posiadaniu. Kiedy pojawia się zazdrość, oznacza to, że pożądamy coś, co nie jest nasze. Łączy się ona z chęcią odebrania i zagarnięcia tego dla siebie.

Niekiedy zazdrościmy dóbr duchowych. Z tego również wypływa potrzeba, a nawet przymus porównywania się z innymi. Stwierdzając, że ktoś inny ma więcej w wymiarze ducha ode mnie, mogę zacząć jemu szkodzić, aby nie dopuścić do tego, żeby ujawniło się, iż on stoi wyżej ode mnie w sprawach ducha, umiejętności, życia wartościami. Pożądać rzeczy, to również być zachłannym. Ujawnia się to w byciu zaborczym w przyjaźni, w małżeństwie, w relacjach z innymi. To spętanie drugim człowiekiem, połączone z potrzebą zapanowania nad nim, uzależnienia go od siebie.

Dziesiąte przykazanie zobowiązuje nas do troski o pragnienie tego, co się naprawdę liczy, a nie tego, co czyni nas niewolnikami i unieszczęśliwia. Poza pożądaniem seksualnym jego przedmiotem mogą być wszystkie rzeczy i sprawy, które się zdają być godne pożądania: dobrobyt, dobra materialne, pieniądz, status społeczny i wiele innych rzeczy.

Zatem, grzechy popełnione w samym tylko sercu, są bardzo niebezpieczne. Jeśli człowiek nie wyzna ich w czasie spowiedzi, mogą one mieć wpływ na jego funkcjonowanie w obszarze moralnym, duchowym, ale też i w relacjach z innymi.

Ks. Józef Pierzchalski SAC



Liczba wyświetleń strony: 280 * Liczba gości online: 34 * Ostatnia aktualizacja: 2018-10-23
© 2002-2018 by ks. Józef Pierzchalski SAC