MENU






Nie potrafię zrozumieć woli Bożej



Proszę Księdza kompletnie nie potrafię zrozumieć Woli Bożej w moim życiu. Dlaczego stawia mnie tam gdzie nigdzie nie chaciałam się znaleźć. Inni mówią, trzeba zaufać Bogu on wie co najlepsze. Tylko jak Mu ufać skoro ja się okropnie męczę w tym miejscu, którym jestem, a być może męczę też przy okazji innych. Dlaczego nie odpowiada na moje modlitwy? Tylko milczy? Dlaczego pozwala mi spotykać ludzi, którzy mnie ranią, wykorzystują? Ja już nie mam siły fo tego wszystkiego. Zaczynam wątpić, że On istnieje. Bo gdyby był to by mi pomógł? Ktoś powie cierpienie uszlachetnia. Nie nie uszlachetani. Zaczynam mieć myśli samobójcze. Nic mi w życiu nie wyszło. I nie wygląda na to, żeby było lepiej? Moje życie już długo tak wygląda. I nie wiem czego Bóg ode mnie chce. Myślę że gdybym myślała o sobie byłoby mi łatwiej. Inni o mnie jakoś nie myślą



W życiu, jako osoby wierzące, nie kierujemy się swoją wolą, lecz wolą Boga. Bóg stawia Cię tam, gdzie to będzie dla Ciebie korzystniejsze. Bóg wie, co będzie, a Ty tego nie wiesz. Tobie się wydaje, że coś będzie lepszym rozstrzygnięciem. Z drugiej strony, skąd wiesz, że tam, gdzie teraz jesteś, Bóg tego chce, to jest Jego wolą? Skoro się męczysz, to nie jest miejsce dla Ciebie. Proste rozeznanie o tym mówi.

Bóg mówi milczeniem, odpowiada, ale nie potrafisz go zrozumieć. On daje znaki po Twojej modlitwie. Skoro się męczysz w tym miejscu, gdzie jesteś, to może być odpowiedź Boga na Twoje pytanie. Bóg pozwala Ci spotykać ludzi, abyś dojrzewała w swoim człowieczeństwie. On nie chce, aby oni Cię ranili i wykorzystywali. To, że człowiek staje przed Tobą nie oznacza, że Bóg chce, aby on Cebie zranił, wykorzystał. Nie pozwól tym osobom na takie działania wobec Ciebie.

Bóg nie zrobić za Ciebie tego, co Ty możesz zrobić. Wycofuj się z relacji z osobą, która Cię rani i wykorzystuje. Czy Bóg jest winny temu, że tego nie robisz? Korzystaj z wolnej woli, wybieraj. O)n Ci pomaga. Dał Ci rozum, roztropność, rozwagę. Wybieraj to, co dobre dla Ciebie na tu i teraz. Bóg nie ejst pogotowiem ratunkowym, które ma przybyć, kiedy dzieje się nam krzywda. Jeśli ktoś Cię rani, a Ty nie reagujesz, to czyja to jest wina? Pana Boga? To, że jesteś wykorzystywana, dlaczego nie upominasz się, milczysz, a nie powiesz, nie wycofasz się z miejsca, w którym jesteś źle traktowana. Dlaczego nie podejmujesz decyzji? Zawsze jest wyjście z sytuacji trudnej.

Cierpienie uszlachetnia tych, którzy mają mocną wiarę i kochają Boga, ufają Mu bezgranicznie. Cierpienie niszczy człowieka, kiedy on może coś zmienić, a nie dokonuje zmian. Oddalaj myśli samobójcze. Gdybyś dobrze się przyjrzała swojemu życiu, to zobaczysz w nim wiele spraw, które Ci wyszły, i z których możesz być dumna.

Czego Bóg od Ciebie chce? Żebyś wybrała to, co dla Ciebie będzie lepsze. Wycofaj się z relacji z ludźmi, którzy Cię krzywdzą. Myśl więcej o sobie, o swoim dobrym samopoczuciu, o ludziach, którzy są dla Ciebie dobrzy, rozumiejący. Wybieraj między ludźmi. Nie czuj się skazana na kontakt z tymi samymi osobami. Pomyśl, co możesz zrobić, aby życie Twoje uległo zmianie na lepsze. Napisz mi o swoim planie zmian. Nie znam szczegółów, więc piszę bardzo ogólnie. Jest w Tobie postawa czekania, aż Bóg zrobi pewne sprawy za Ciebie. To nie tak. Dał Ci rozum, wolną wolę, umiejętność poznawania dobra i zła. Nie wpędza Cię w absurdalne, bezsensowne cierpienie, żeby Ci było źle. Bóg jest Miłością. Porozmawiaj z Nim tak szczerze, jak nigdy dotąd nie rozmawiałaś. Tego bardzo potrzebujesz.

Wydaje mi się, że czekasz, aby inni o Tobie pomyśleli. A może zastosuj taką metodę, że Ty o kimś pomyślisz, kto jest wycofany z życia, zalękniony, zniechęcony, smutny. Podejdź, porozmawiaj, zaproponuj spotkanie, posłuchaj o jego życiu i pragnieniach, jakie w sobie nosi. Jeśli chcesz, aby ktoś zainteresował się Tobą, zrób to w odniesieniu do innych.

Ks. Józef Pierzchalski SAC



Liczba wyświetleń strony: 16970 * Liczba gości online: 2 * Ostatnia aktualizacja: 2018-12-19
© 2002-2018 by ks. Józef Pierzchalski SAC