MENU






Mam problemy



Szczęść Boże!

1. Od długiego czasu mam problemy, i to nie małe, w relacji z rodzicami, szczególnie z tatą. Otóż, mieszkamy na wsi i jak to na wsi jest co robić. Tata często mnie woła żebym mu pomógł. Jak to mnie może denerwować! Szczególnie wtedy gdy jestem zajęty czymś innym. Kończę gimnazjum więc teraz mam dużo pracy związanej z ocenami, projektami edukacyjnymi itp. Jak już mówiłem bardzo mnie to denerwuje, że ktoś przeszkadza mi w mojej pracy. Moja mama mówiła, że jak tak nie chcę pomagać to znaczy, że myślę tylko o sobie. A ja przwcież mam co robić. A może to tata myśli o sobie i mi nie pozwala się uczyć i skupić na tym co jest dla mnie ważne. Moje pytania w tej sytuacji są takie: Czy jeśli naprawdę mam coś ważnego do zrobienia i nie pójdę pomóc rodzicom, nawet jeśli mi z kazali, to czy jeżeli nie pójdę to popełnię grzech? Czasem wydaje mi się że rodzice jakby nie wiedzieli ,że kończę gimnazjum i mam swoje, bardzo ważne obowiązki.

2. Od około tygodnia przeżywam kryzys. Wiara już mnie tak nie cieszy,grzech nie wpędza w żal. Czuję w sobie taką pustkę. Zaniedbałem modlitwę. Ciężko mi jest się do niej zabrać. Bardzo źle się czuję. W pewnym kazaniu ksiądz Pawlukiewicz powiedział, że w,, kryzysie coś musi umrzeć aby coś mogło się narodzić". Papież Franciszek powiedział z kolei, że ,,kryzys wiary jest bodźcem do jej rozwoju". No dobra. Łatwo powiedzieć. Ale jak zrobić. Mam już dość tego kryzysu. Jak z niego wyjść? Czy kryzys to zachęta i wezwanie do zmiany czegoś w moim życiu? Czy wystarczy po prostu spowiedź i Komunia, pobożne życie? Jak wziąć się w garść? Proszę o pomoc. Muszę też wspomieć, że mam problemy z masturbacją i pornografią.I to chyba przez to jest to co jest.

Bardzo proszę o pomoc. + Proszę o modlitwę



Ad 1. Porozmawiaj z rodzicami. Powiedz im o nauce, że musisz się uczyć i chcesz się uczyć. Pomożesz im w miarę możliwości czasowych. Powiedz, że może nie w tym czasie, kiedy tato prosi o pomoc, ale w innym jesteś w stanie tę pracę wykonać, niech on Ci ją zostawi. Czcimy rodziców, kiedy wypełniamy to, o co nas prosili. Nie doprowadzaj do sytuacji nieposłuszeństwa rodzicom, ale rozmów się z nimi.

Ad 2. Nie masz kryzysu, ale jesteś bardzo zmęczony nauką w szkole i sytuacją w domu. Jesteś między przysłowiowym młotem a kowadłem. Zaniedbanie modlitwy sprowadza niepokój, rozdarcie. Co zrobić? Powrócić do modlitwy, najprostsza metoda. Niech to będzie modlitwa dobra, czyli uważna. Jesteś na niej nie tylko ciałem, ale i myślami sercem, wyobraźnią. Po prostu chcesz się modlić, a nie musisz się modlić. Kryzys może być wezwaniem do zmiany sposobu życia, myślenia o wierze, o modlitwie, o przyszłości. Rób top, co powinieneś: nauka, praca w domu, życie wiary (spowiedź, Msza św., osobista modlitwa). Jeśli kryzys, to przyczyną jego jest korzystanie z pornografii i masturbacji. Zrezygnuj z oglądania materiałów porno. Będziesz bardziej cierpliwy, chętny do modlitwy, bo będziesz miał czyste serce. Najczęściej kryzys jest tam, gdzie człowiek nie ma czystego serca.

Ks. Józef Pierzchalski SAC

www.przemiana.biblia.pl



Liczba wyświetleń strony: 347 * Liczba gości online: 3 * Ostatnia aktualizacja: 2018-10-23
© 2002-2018 by ks. Józef Pierzchalski SAC