MENU






Czy powinienem się martwić?



Szczęść Boże. Proszę księdza, mam problem i chciałbym prosić o radę. Oglądałem dzisiaj jedno z wystąpień ks. Glasa. Podkusiło mnie chociaż wiem, że takie treści źle na mnie działają. Mam natrętne myśli gdy się modle, że kieruje je np. do Szatana, nadchodzą różne słowa, że niby coś mu zawierzam albo go o coś proszę. Wiem, że choroba to jeszcze bardziej podkręca, ale sam już nie wiem. Modlę się o opuszczenie tych myśli, mam nadzieję, że z czasem to minie, jednak są momenty w którym boję się, że jestem albo będę opętany. Czy powinienem się martwić? Co powinienem robić gdy takie myśli nadchodzą? Walczę z nimi, ale im bardziej się nakręcam tym bardziej chyba przychodzą. Kocham Pana Jezusa i tylko Jemu chce służyć i Go wielbić. Znowu jak ignoruje mam wrażenie, że się z nimi utożsamiam, że popełniam grzech.. To jest okropne. Z horrorami także czasami tak miałem, po czasie strach i myśli przechodziły. Czy może mnie to dręczyć ciągle? Wywołuje to u mnie stres i paraliż, nie wiem czy nie popełniam grzechu.. Co ksiądz radzi? Ignorować to? Bardzo proszę o pomoc i modlitwę.



Nie jesteś opętany, nie masz podstaw do zmartwienia. Powinieneś jasno formułować swoje modlitwy, kierując je do Pana Boga. Jeśli jest problem z modlitwą cichą, w myślach, módl się głośno. Myśli, które Cię niepokoją oddawaj Bogu. Te myśli nie są Twoje, pochodzą od złego ducha. Każdy z nas jest kuszony przez diabła. To nic nowego. Potrzebna jest walka duchowa. Nie rezygnuj z modlitwy, ale wytrwale, codziennie módl się, najlepiej na różańcu.

Nie nakręcaj się wiedząc, że nie są to Twoje myśli i nie ponosisz za nie konsekwencji w postaci grzechu. Nie zajmuj się tymi myślami, nie rozważaj ich. Dobrze, kiedy je ignorujesz. Twoje poczucie winy, które odczuwasz, jest niczym nieuzasadnione. Nie ma podstaw do tego, abyś czuł się winny.

Nie będzie Cię to ciągle dręczyć. Zwróć uwagę na to, aby przynajmniej raz w miesiącu się spowiadać i, o i le możesz, nawet codziennie przyjmować Komunię świętą. Nie popełniasz grzechu. Grzech jest wtedy, kiedy ma miejsce utożsamianie się z tymi myślami i uznanie ich za swoje. Dopóki z nimi walczysz, modląc się o uwolnienie od nich, dopóki oddajesz je Bogu, nie popełniasz grzechu.

Ks. Józef Pierzchalski SAC



Liczba wyświetleń strony: 280 * Liczba gości online: 1 * Ostatnia aktualizacja: 2018-10-23
© 2002-2018 by ks. Józef Pierzchalski SAC