MENU






Żałuję, ponieważ boję się piekła



Proszę księdza żałuje za grzechy ponieważ boję się piekła a nie dlatego, że obraziłem Boga. Z tego powodu jest mi bardzo przykro nawet męczy to moje wrażliwe i skrupulatne sumienie. Czy można coś z tym zrobić? dodam że cierpię od dziecka na zaburzenia nerwicowe Człowiek w nerwicy mało się lubi często dręczy się jakimiś myślami... lubi tylko nielicznych A to jest sprzeczne z moją duszą bo wewnętrzne chciałbym miłować każdego. .. mam wrażenie że duchowość interesuje mnie dlatego że chciałbym uwolnić się od nerwicy choć wewnętrznie czasem czuję głód Pana Boga wszystko to takie dziwne skomplikowane proszę o modlitwę za mnie. Z Panem Bogiem



Twoja motywacja jest niedoskonała w żalu za grzechy. Może taką być na jakiś okres czasu. Ważne, że żałujesz za grzechy. Odpowiedz sobie na pytanie, dlaczego boisz się piekła? Czy nie korzystniej jest dążyć do nieba, pragnąć życia wiecznego z Bogiem? Będziesz odczuwał ból z tego powodu, że zasmuciłeś Boga wtedy, kiedy będzie Cię łączyła z Nim więź miłości, kiedy Bóg będzie dla Ciebie najważniejszym w życiu.

Zachęcam Cię, abyś nie koncentrował się na obawie przed piekłem, ale na rozwijaniu w sobie miłości Boga. Czytaj Nowy Testament. Poznawaj Jezusa Chrystusa, a wówczas będziesz odczuwał w sobie pragnienie, by nie zasmucać Tego, który Cię pokochał i za Ciebie oddał swoje życie na Krzyżu. Gdy oddajemy swoje życie w ręce Boga, mamy coraz większą siłę i odwagę, aby odrzucać grzech, wszelką pokusę. Dobrze, że Twoje sumienie jest wrażliwe, niedobrze, że jest skrupulatne.

Co zrobić? Spowiadaj się raz w miesiącu. Staraj się mieć stałego spowiednika, który będzie znał Ciebie i Twój problem. Mając skrupulatne sumienie widzimy grzech tam, gdzie go nie ma i dzielimy włos na czworo. Spokojnie przyjmuj Komunię świętą, nawet każdego dnia, choćbyś odczuwał, że już popełniłeś grzech ciężki. Przy skrupułach jest zła ocena własnych czynów. Dostrzega się grzech ciężki tam, gdzie go nie ma, albo jedynie jest grzech lekki. Zaufaj spowiednikowi. To, co on powie, staraj się do tego dostosować.

Przede wszystkim zakładam, że leczysz swoją nerwicę. Pewne niechęci do określonych osób będą niezależne od Ciebie. Nie przerażaj się nimi. Tak po prostu jest. Nauczyć się żyć z tym, czego nie możesz wyeliminować, uniknąć, czemu nie jesteś w stanie zapobiec, w wymiarze uczuć, emocji. Życie duchowe jest ściśle połączone z życiem uczuciowym i emocjonalnym człowieka. Ceń sobie chwile ciszy w ciągu dnia. Przynajmniej raz w tygodniu idź do kościoła na pół godzinną adorację Najświętszego Sakramentu. Czytaj Pismo święte Nowego Testamentu. Niech to będzie dla Ciebie źródłem poznania Boga, pokochania Go i wyciszania się przy Nim.

Ks. Józef Pierzchalski SAC

www.przemiana.biblia.pl



Liczba wyświetleń strony: 4482 * Liczba gości online: 10 * Ostatnia aktualizacja: 2018-12-10
© 2002-2018 by ks. Józef Pierzchalski SAC