MENU






Marzyłem o zabiciu pewnego faceta



Siema ksiądz. Z tej strony wysłannik piekieł. Powiedz mi czemu piszesz takie dyrdymały ludziom. Czemu, wyjaśnij mi, mamy nie zabijać ludzi? Możesz myśleć że jestem pijany albo naćpany albo chory psychicznie lub ... wie co jeszcze. Ale jestem trzeźwy w 100procent. Proszę odpowiedz tak szczerze i co chodzi w piątym przykazaniu. Z ludzkiego punktu widzenia zabójstwo jest złem, to zrozumiałe. Ale dlaczego jest złe z punktu wiary? Czy nie pisze w Biblii że krew ofiary zmywa wszelki grzech? Wychodząc z tego punktu widzenia doszedłem do wniosku że jeśli bym kogoś zamordował, kto jest zatwardziałym grzesznikiem, to bym temu człowiekowi wyświadczył przysługę bo wtedy on swym cierpieniem odkupiłby swoje grzechy i poszedł prosto do nieba. Moim zadaniem jako chrześcijanina jest załatwiać ludziom jak najszybszy kontakt z Bogiem. Posyłałbym ludzi prosto do nieba. Po ? mają żyć latami na tym świecie w którym jest cierpienie i umrzeć w grzechu skoro ten grzech ja mogę z nich zmyć zadając im cierpienie podczas zabójstwa? Ich ofiara by ich odkupiła. Jako chrześcijanie powinniśmy załatwiać bliźnim jak najszybszy kontakt z Bogiem. Nie piszę tego dla jaj. Piszę na poważnie. Ostatnio marzyłem o zabiciu pewnego faceta którego nie sposób nawrócić. Wiec wymyśliłem taki sposób na jego zbawienie. Co Ty na to? Ja jestem za. Tylko jest mały problem. Nie wiem jak to zrobić by nie wpaść i nie iść do pudła. Nie gniewaj się o wulgaryzmy. Po prostu pisze co mi siedzi w głowie.



Zamiast siema, mógłbyś powiedzieć Szczęść Boże, lub Pochwalić Jezusa Chrystusa. Co to znaczy, że jesteś wysłannikiem piekieł? Dlaczego nie nieba? Ludzi nie zabijamy, ponieważ nie daliśmy im życia i nie mamy prawa im tego życia odbierać. W piątym przykazaniu chodzi o to, aby nie zabijać człowieka od chwili poczęcia aż do naturalnej śmierci. Nie zabijać także duchowo i moralnie, nie wprowadzać w grzech, nie być przyczyną grzechu dla drugiego, nie pozbawiać go wiary w Boga. Zabójstwo jest złe z punktu widzenia wiary dlatego, że człowiek usiłuje stanąć na miejscu Boga, aby decydować o czyimś życiu, zarówno fizycznym, moralnym, jak i duchowym.

To nie krew człowieka zmywa grzechu ludzkie, ale Krew Boga-Człowieka, Jezusa Chrystusa. Człowiek swoim cierpieniem nie może odkupić popełnionych grzechów. Nie człowiek decyduje o tym, czy pójdzie do nieba. Twoim zadaniem jest być pokornym, czystym w sercu, posłusznym Bogu, modlącym się, błagającym o miłosierdzie, uczestniczeniem we Mszy św. i przyjmowaniem Ciała Chrystusa, spowiadaniem się. Chrześcijanie nie są od ?szybkiego załatwiania bliźnim jak najszybszego kontaktu z Bogiem?.

Człowieka nie nawraca człowieka, lecz Bóg. Trzeba się modlić, rozmawiać z człowiekiem, jeśli chce i być cierpliwym. To jest pycha, kiedy usiłujesz doprowadzić sam, na siłę, przez zabicie człowieka, do jego nawrócenia. Jak umrze, to się nie nawróci. Trzeba żyć, żeby korzystać z łaski nawrócenia. Gdybyś go zabił, skazujesz jego i siebie na wieczne potępienie. Ty miałbyś jeszcze szansę przeżyć nawrócenie i odpokutowanie za grzech zabójstwa, ale on już nie mógłby.

Dlaczego myślisz o tym, żeby nie pójść do więzienia, a nie bierzesz pod uwagę kary większej, którą jest kara wiecznego potępienia, czyli piekła. Zabiegaj o zbawienie tego człowieka przez modlitwę i pokutę, przez swoje chrześcijańskie życie. Nie jesteś panem życia i śmierci dla innych. Nie usiłuj stawiać się w miejscu Boga. Anioł Lucyfer również usiłował być równym Bogu i doprowadził siebie i inne anioły do piekła.

Ks. Józef Pierzchalski SAC



Liczba wyświetleń strony: 8713 * Liczba gości online: 7 * Ostatnia aktualizacja: 2018-12-13
© 2002-2018 by ks. Józef Pierzchalski SAC