MENU






Notoryczny problem



Szczęść Boże! Mam taki dość notoryczny problem. Mianowicie pracuje w systemie 4 brygadowym w fabryce, Praca jest dość ciężka, musze po niej sporo odpoczywać. Pracuje 7 dni w tygodniu, : 6-14, 14-22 i 22-6 rano. Czasami nie mam sił ani ochoty iść do kościoła, ani nigdzie indziej także. Ograniczam się jedynie do zakupów w te dni pracy w sklepiku blisko domu. Jak mam na nockę to msza jest o 20 to pójdę i prosto z mszy do pracy i to jest okej. Ale jak jest powiedzmy święto, a ja jestem po 1 zmianie albo po nocce, to zwyczajnie nie chce nigdzie wychodzić tylko chce odpoczywać. Niech mi ksiądz powie, czy można to nazwać lenistwem i jak wyjść z tego koła.:( Dodam że przez tą pracę nie wychodzę tez podczas tygodniowego pracowitego tygodnia nigdzie, nie jest tak że nie idę tylko na mszę tylko naprawdę nigdzie. Dziękuję



Nie można tego nazwać lenistwem. Zachęcam Cię, abyś, jeśli możesz, szedł na wieczorną Mszę św. w sobotę. Jeśli nie możesz, to na ranną w niedzielę, albo na wieczorną w niedzielę. Idź na Mszę św. w każdy inny dzień, jeśli nie możesz ani w sobotę, ani w niedzielę. Przy takim stylu pracy ważne jest to, abyś uczestniczył we Mszy św. raz w tygodniu.



Ks. Józef Pierzchalski SAC

www.przemiana.biblia.pl



Liczba wyświetleń strony: 8652 * Liczba gości online: 6 * Ostatnia aktualizacja: 2018-12-13
© 2002-2018 by ks. Józef Pierzchalski SAC