MENU






Co byś zrobił gdybyś był homo ?



Szczęść Boże Ojcze ! Moj znajomy napisał taką rzecz: Homoseksualiści. Tacy, którzy nie protestują na ulicach i nie chcą adoptować dzieci. Takich ludzi trzeba wspierać a nie twierdzić ze są obraza Pana Boga. Lew Starowicz w swoich książkach pisał, ze próbował homoseksualizm leczyć prądem, ale to był największy jego błąd życiowy bo jak można wyleczyć z miłości. Bóg jest miłością i powtarzam jeszcze raz ze tam gdzie jest miłość jest Bóg. Biblia mówi o związkach hetero i to jest fakt. Co byś zrobił gdybyś był homo ? Nie można nikomu zabronić być szczęśliwym, nie można nikomu nakazać żyć w samotności tylko dlatego ze jest odmiennej orientacji seksualnej. Ksiądz miał tez prawo wyboru zostać księdzem i żyć w celibacie. Jestem katolikiem i wiem, ze Bóg jest miłością i w tych związkach jest miłość. Jeśli takie osoby się kochają, nie adoptują dzieci to jestem za tym żeby były szczęśliwe ze sobą i to szczęście ich należy akceptować. Chciałbym mu dobrze odpisać dlatego proszę Ojca o poradę. Bóg zapłać.



Homoseksualiści, którzy nie manifestują swojej orientacji seksualnej, otrzymują pomoc duszpasterską ze strony Kościoła katolickiego. Nie obrażają Boga, jeśli nie idą za swoimi potrzebami homoseksualnymi, nie wchodzą w relacje z innymi homoseksualistami. Homoseksualizm, to nie miłość, lecz choroba. O miłości mówimy wówczas, kiedy mamy do czynienia kobiety z mężczyzną.

Bóg mówi nie tylko o związkach hetero, lecz i o związkach homo: ?Mężczyźni współżyjący ze sobą nie odziedziczą Królestwa niebieskiego?. Co człowiek powinien zrobić, będąc homo? Czuwać nad tym, aby nie wchodzić w relacje seksualne z osobnikiem tej samej płci.

Czy homoseksualista będzie szczęśliwy, kiedy będzie z kimś drugim, mającym ten sam problem? Nikt nikomu nie nakazuje życia w samotności, lecz orientacja seksualna jest znakiem wskazującym na to, że samotność powinna stać się świadomym i dobrowolnym wyborem.

Ksiądz ma prawo wyboru zostać księdzem. Gdyby wiedziano, że chłopiec, który zgłasza się do seminarium jest homoseksualistą, nie zostałby przyjęty. Homoseksualista nie może być kapłanem. Kościół bardzo jasno wypowiedział się w osobie Jana Pawła II i Benedykta XVI.

Czy można być szczęśliwym żyjąc w związku homoseksualnym i mając w uszach te słowa Pana Boga: ?Mężczyźni współżyjący ze sobą nie odziedziczą Królestwa niebieskiego?? Czy ważne jest na pierwszym miejscu to, co myśli i mówi homoseksualista, czy też to, co mówi Bóg?

Akceptować ?szczęście? homoseksualistów, to nic innego, jak uznać, że to, co czynią, jest dobre, szlachetne i czyste. To zgodzić się z tym, że taka postawa podoba się Bogu i jest zgodna ze słowem Bożym, którym powinni kierować się chrześcijanie. Nie może być szczęściem to, na co Bóg patrzy z bólem i smutkiem, jako na grzech ciężki. Przecież osoby homoseksualne żyjące razem, nie mogą korzystać z łaski Sakramentu pokuty, a także nie mogą przyjmować Komunii św.

W czym jest szczęście homoseksualisty? W byciu z człowiekiem tej samej orientacji seksualnej, czy w wypełnianiu tego, co jest wolą Boga. A Jego wolą jest zbawienie człowieka. Nie może być zbawiony ten, kto żyje w grzechu ciężkim, lekceważąc Boże przykazania.

Ks. Józef Pierzchalski SAC

www.przemiana.biblia.pl



Liczba wyświetleń strony: 316 * Liczba gości online: 6 * Ostatnia aktualizacja: 2018-10-23
© 2002-2018 by ks. Józef Pierzchalski SAC