MENU






Życzyłam, by wszystkie poszły do piekła



Szczęść Boże. Mam problem z pewnym wydarzeniem z przeszłości. Kiedy byłam w zerówce (20 lat temu) doświadczyłam przykrości ze strony koleżanek. Poniżały mnie, odrzucały, używały wyzwisk. Prawdopodobnie jednak czymś sobie na to zasłużyłam, coś zrobiłam nie wiedząc o tym, musiał być jakiś powód. Do tych dziewczyn przyłączyła się osoba, o której myślałam jako o najlepszej przyjaciółce i na nią byłam najbardziej zła. W pewnym momencie załamałam się i siedząc w kącie na dywanie, w gniewie, ze złośliwości i chęci zemsty zażyczyłam sobie w duchu, by wszystkie (szczególnie ona) poszły do piekła, nawet modliłam się o to, wyobrażałam sobie to. To było jak przekleństwo. Wcześniej oglądałam albumy z malarskimi przedstawieniami między innymi Sądu Ostatecznego i dziecinnie zrozumiałam, że piekło to miejsce, do którego za karę idą źli ludzie. Przez lata miałam żal do tych dziewczyn, chociaż chyba im wybaczyłam i później nie traktowałam tamtych moich słów poważnie (w owej chwili rzeczywiście pragnęłam zła i było to straszne doświadczenie wielkiej nienawiści), wydawało mi się też, że nie miały większego znaczenia, bo byłam dzieckiem, bo to było w gniewie, bo tak naprawdę nie wiedziałam w pełni co robię. Nie pamiętam czy wspominałam o tym na swojej pierwszej spowiedzi, na pewno na którejś z późniejszych. W głowie pozostało tylko poczucie krzywdy, wielki uraz, świadomość, ze jestem gorsza od innych i nigdy nie miałam żadnych przyjaciół w szkole (zwłaszcza, że dręczenia ze strony rówieśników w ciągu wielu lat się powtarzały), a nawet na uczelni. Dzisiaj w pewnym momencie znowu przypomniałam sobie o tej dziewczynie i znalazłam ją na Facebooku. Już dawno nie czułam złości, gdy o niej myślałam, tylko przykrość z powodu tego, co się stało, również z mojej strony. Przyszło mi na myśl, że może jednak tamtym swoim życzeniem w jakiś sposób realnie ją skrzywdziłam, a jeśli tak, to o wiele bardziej, niż ona kiedyś mnie. Zmartwiła mnie zawartość strony. Na podstawie udostępnionych treści, linków, zdjęć, komentarzy wywnioskowałam, że koleżanka polubiła klimaty związane z satanizmem (? nie jestem pewna). Jeśli tak, chyba nie jest to chwilowa fascynacja, trwa to co najmniej od sześciu lat. Postów jest niewiele, dominuje muzyka, informacje o koncertach, świętach (?), mroczne stylizacje, grafiki, jednak zauważam też pewne aluzje. W pewnym momencie odniosłam nawet wrażenie, ze ktoś tu wie, że idzie do piekła i jeszcze się z tego cieszy (a może żartuje?). A ostatnio, że najlepiej w ogóle skończyć ze sobą. Pojawiało się niewiele komentarzy, ale chyba wszyscy autorzy mieli podobne zainteresowania, bo nie zauważyłam by ktoś się przejmował, nawet rodzina (?). Martwi mnie to, że od początku roku nic nowego się na stronie nie pojawiło, chociaż wcześniej zamieszczała przynajmniej jeden post w miesiącu. Osoba ta nie ma też dodanych żadnych znajomych, a może usunęła? Co mogę zrobić poza modlitwą? Może powinnam się z nią skontaktować? Nie wiem czy mnie pamięta. A może wszystko jak zwykle wyolbrzymiłam i to jest tylko fascynacja, która przejdzie, gdy człowieka zacznie chociażby męczyć bezsens egzystencji? Zawsze później dobrze życzyłam koleżance, żałowałam tego co się stało i mojej odpowiedzi na to. Nie umiem sobie wyobrazić sytuacji, w której miałabym życzyć komukolwiek śmierci, tym bardziej wiecznej. Niestety dopiero jakiś czas temu wpadłam na pomysł modlitwy za osoby, które skrzywdziłam (również za nią), ale modliłam się bardzo rzadko, jeszcze jestem bardzo daleko od Boga, chociaż obecnie chcę to zmienić, staram się nie grzeszyć ciężko i próbuję się nakłonić do spowiedzi. Czy moja modlitwa w tym stanie może się liczyć przed Bogiem po kilkunastu latach niechęci do Niego i ucieczki przed Nim w grzechy? A jeśli jest za późno? Co mogę zrobić? Z poważaniem



Wyrażone życzenie, aby Twoja koleżanka poszła do piekła, było przekleństwem. Rozumiem, że byłaś dzieckiem, lecz świadomie chciałaś tego co złe dla tej konkretnej dziewczynki i dla innych dzieci. Nie wolno tego lekceważyć. Klimaty, w których obecnie żyje ta dziewczyna wskazują jednoznacznie na pójście w stronę zainteresowań demonicznych. Może to być wpływ przekleństwa sprzed 20 laty.

Co możesz zrobić? Wypowiedz przed Chrystusem w Najświętszym Sakramencie, będąc po spowiedzi i po przyjęciu Komunii św., takie słowa: ?Panie Jezu odmówię ?Ojcze nasz?, pokornie prosząc, abyś złamał przekleństwo wypowiedziane przeze mnie przed 20 laty?. Pamiętaj o tym, że mówiąc słowa w stanie złości, zatrudniamy złego ducha, aby je realizował. Wypowiedzenie z nienawiścią życzenia zła wobec koleżanki jest wezwaniem Szatana. Aby on się zaangażował, wystarczy nienawiść. W przekleństwie zawiera się wielka demoniczna siła.

Potrzeba, abyś odwołała to przekleństwo, jak wskazałem powyżej, przebaczyła tej dziewczynie i wszystkim osobom, które Cię dręczyły na przestrzeni lat i naprawiła szkody, które im wyrządziłaś. Módl się o uwolnienie tej konkretnej osoby od Twojego przekleństwa. Proś Jezusa, aby uwolnił Cię od żalu do tych dziewcząt, od nienawiści. Wówczas, jako dziecko, wiedziałaś, co robisz. Chciałaś zła dla koleżanek, aby spotkało je nieszczęście, które oglądałaś na obrazach przedstawiających Sąd Ostateczny.

Tamto życzenie wypowiedziane przez Ciebie, mogło zaowocować klimatami związanymi z satanizmem w jej życiu, z głęboką niechęcią do życia.

1. Módl się w intencji tej dziewczyny codziennie.

2. Idź do spowiedzi i wyznaj to, o czym napisałaś do mnie w tym liście. Przeżyj spowiedź generalną: dłuższą, z całego okresu czasu od pierwszej spowiedzi i Komunii św.

3. Zachęcam Cię, abyś przeżyła 9 pierwszych piątków miesiąca w intencji zbawienia siebie i tej koleżanki, którą, jak przypuszczam, dotknęło Twoje przekleństwo. Spowiadaj się przez 9 miesięcy, w pierwszy piątek miesiąca, i błagaj Boga o uwolnienie tej dziewczyny od przekleństwa.

4. Podejmij w jej intencji post, o ile zdrowie Ci na to pozwala i nie ma przeciwskazań medycznych. Post polegałby na przyjmowaniu w pierwszy piątek miesiąca wyłącznie chleba i wody. Intencja: o uwolnienie od przekleństwa i wpływu złego ducha na tę dziewczynę.

5. Wydaje mi się, że na obecnym etapie, kiedy działają w niej klimaty demoniczne, jeszcze za wcześnie na spotkanie z nią. Teraz jest czas otoczenia jej modlitwą prowadzącą do uwolnienia od wpływów złego ducha.

Twoja modlitwa jest ważna i skuteczna przed Bogiem, pomimo niechęci do Niego i ucieczki w grzechy. Nigdy nie jest za późno na uporządkowanie własnego życia i wsparcia duchowego tej, którą mogło dotknąć Twoje przekleństwo.

Ks. Józef Pierzchalski SAC

www.przemiana.biblia.pl



Liczba wyświetleń strony: 210 * Liczba gości online: 3 * Ostatnia aktualizacja: 2018-10-23
© 2002-2018 by ks. Józef Pierzchalski SAC