MENU






Księga Gości


Dodaj wpis



Nick:Piter do m.
Data:10-11-2018 (19:30)
Treść:Jasne, że człowiek naprawdę wierzący nie straci wiary nawet przez 100 filmów. Nie zrozumiałaś mnie. Czy gdzieś napisałem, że ateista zawsze musi być złym człowiekiem? To że reżyser jest ateistą i że kościół go denerwuje, o czym sam mówił, to było stwierdzenie faktu, a nie ocena człowieka. A oczy mamy otwarte, widzimy i dobro i zło, które się dzieje wokół nas, i nie musimy oglądać w kinie złych postaw ludzi. To znaczy kto chce, niech ogląda, ja nie zamierzam. Pozdrawiam.
Nick:m. do Piter
Data:10-11-2018 (17:59)
Treść:Być może zamiar reżysera był odmienny, lecz efekt jak widać był inny. Przynajmniej w moim przypadku. Moja wiara przez ten film nie ucierpiała. A to, że reżyser jest ateistą chyba niczego nie dowodzi... Czy ateista zawsze musi być złym człowiekiem? Czy z kolei chrześcijanin zawsze jest tym dobrym? Czy życie codziennie nie dostarcza nam aż nazbyt wielu przykładów, że często bywa odwrotnie, że Ci, którzy Boga mają na sztandarach, w Jego imię wprowadzają podziały między ludźmi, dyskryminują innych i sami siebie jedynie ubóstwiają w swej pysze?
Myślę, że wielu ateistów to przyzwoici ludzie, którzy zasady moralne czerpią po prostu z innego źródła niż chrześcijanie. A co do tego filmu, to nie zauważyłam w nim ośmieszenia Kościoła. Przecież wiele kwestii, mimo, iż ukazanych w przejaskrawionym świetle, miało i ma miejsce w środowisku duchowieństwa. To właśnie miałam na myśli, przypuszczając, iż grzechem byłoby zamykanie oczu na to, co dzieje się często tak bardzo blisko nas. Pozdrawiam Wszystkich serdecznie i uprzejmie.
Nick:Piter do m.
Data:10-11-2018 (13:41)
Treść:Dobrze, że ten film odebrałaś w ten sposób, że zobaczyłaś ludzkie nieszczęście. Niestety zamiar reżysera był inny, chciał ośmieszyć księży, nie krył się z tym, jest ateistą i kościół go denerwuje. Przesadziłaś tylko stwierdzając, że grzechem byłoby zamykanie oczu na ten obraz. Pozdrawiam.
Nick:m.
Data:08-11-2018 (13:37)
Treść:Wczoraj byłam na filmie "Kler". Film jest piękny, wzruszający, pełen dramatyzmu. Zważywszy na recenzje spodziewałam się zupełnie czego innego: nachalnej propagandy, wymierzonej w wiarę i katolicyzm, obrazy tego, co święte dla wyznawców Chrystusa. Zamiast tego obejrzałam obraz ludzkich tragedii, rozpaczy, rozdzierającej serce, śmierci duszy i ciała na skutek nieuleczonej i nieukojonej traumy z dzieciństwa. To film o ludzkim okrucieństwie i braku empatii. Myślę, że grzechem byłoby zamykanie oczu na ten obraz. Szczególnie powinno zobaczyć go duchowni, a także klerycy i młodzi ludzie, planujący związać się ściśle z Kościołem. Wtedy być może decyzja przez nich podjęta byłaby w pełni dojrzała i przemyślana. Pozdrawiam serdecznie wszystkich, którzy odradzali mi obejrzenie tego filmu i tych, którzy mnie do tego zachęcali.
Nick:m.
Data:05-11-2018 (08:17)
Treść:Dziękuję serdecznie za udzielone mi odpowiedzi w związku z transplantacja. Czytałam tekst w języku angielskim i być może nie do końca zrozumiałam autora i błędnie zinterpretowalam przytaczane przez niego stanowisko Kościoła. Dziękuję serdecznie!!
Nick:basiek
Data:04-11-2018 (21:16)
Treść:Ja, tak jak Kasia, także dziękuję Ojcu za komentarz do dzisiejszej Ewangelii. Cieszę się, że jest on też w formie video, bo myślę, że dzięki temu łatwiej może Ojciec podzielić się z nami swoimi osobistymi doświadczeniami. Taki przykład z życia jest bardzo cenny, do mnie bardzo trafia . Pozdrawiam :)
Nick:maciej
Data:04-11-2018 (05:41)
Treść:W nawiązaniu do filmu "Kler" i w nawiązaniu do Katechizmu Kościoła Katolickiego - dziś rano przy kawusi przeczytane - "?...Prezydent miasta, Szlachtowski, zaprosił go na zebranie rady miejskiej. Brat Albert przedstawił swoje plany i argumentował rzeczowo. Radni jednak niedowierzająco kiwali głowami. Tylko dr Emil Bobrowski, socjalista, poparł wniosek Brata Alberta, ale niewiele to mogło pomóc wobec niechęci większości radnych. I wtedy to przemówił Juda Birnbaum, Żyd, który w radzie miejskiej reprezentował dzielnicę Kazimierz.

? Panowie radni! Kiedyśmy usłyszeli z ust tego dobrodzieja o nieszczęsnej doli uBogich, którymi się gmina krakowska opiekuje, to doprawdy wstyd mnie ogarnął i zapewne obecnych tu panów, żeśmy zaniedbali wglądnąć poprzednio, czy wszystko jest w porządku i czy jaka krzywda uBogim się nie dzieje. Jeżeli zaś ów dobrodziej chce miastu i uBogim przyjść z pomocą i poprawić złe stosunki w ogrzewalni (w budynku przy ul. Krakowskiej), i to tanim kosztem, to doprawdy nie ma powodu nad tym zastanawiać się dłużej, tylko wypadałoby ręce temu dobrodziejowi ucałować z wdzięczności i szczerze powiedzieć: bardzo o to prosimy.

Wystąpienie to przechyliło szalę na korzyść Brata Alberta...?

Tak więc socjalista i Żyd okazali więcej serca i zrozumienia dla uBogich niż katolicy.

Zob. W. Kluz OCD, Gdy ma się jedną duszę... Brat Adam Chmielowski,
Kraków 1989, s. 114.
Nick:Kasia
Data:04-11-2018 (05:21)
Treść:Serdeczne Bog Zaplac ksiedzu Jozefowi za przepiekny komentarz do dzisiejszej Ewangelii. Komentarz przypominajacy mi ze "...można kochać Boga bólem i buntem, złością i poczuciem klęski, frustracją i zniechęceniem, żalem..." Tak bardzo tego dzisiaj potrzebowalam. Mozliwe jest kochac Boga tym co brzydkie w nas, tym czego sie wstydzimy, tym co trudne, tym o czym tylko Bog wie... Jeszcze raz Bog Zaplac.
Nick:Katechizm Kościoła Katolickiego
Data:03-11-2018 (20:20)
Treść:"Przeszczep narządów zgodny jest z prawem moralnym, jeśli fizyczne i psychiczne niebezpieczeństwa, jakie ponosi dawca są proporcjonalne do pożądanego dobra biorcy. Oddawanie narządów po śmierci jest czynem szlachetnym i godnym pochwały; należy do niego zachęcać ponieważ jest przejawem wielkodusznej solidarności. Moralnie nie do przyjęcia jest pobranie narządów, jeśli dawca lub jego bliscy, mający do tego prawo, nie udzielają na to wyraźnej zgody. Jest rzeczą moralnie niedopuszczalną bezpośrednie powodowanie trwałego kalectwa lub śmierci jednej istoty ludzkiej nawet gdyby to miało przedłużyć życie innych osób". Katechizm Kościoła Katolickiego - nr.2296.
Nick:W.Dz.
Data:03-11-2018 (15:25)
Treść:Papież Jan Paweł II zachęcał do przekazywania organów do przeszczepów. Swoje stanowisko w sprawie transplantacji zamieścil w Encyklice " Evangelium Vitae". Napisał "Każda transplantacja ma swoje źródło w decyzji o wielkiej wartości etycznej. Decyzja o ofiarowaniu swojej części ciała, bez żadnej nagrody, dla dobra drugiego człowieka to prawdziwy akt miłości"
Kościół Katolicki w Polsce również zachęca, aby swoje organy po śmierci ofiarować pacjentom z niewydolnością narządową. Nie spotkałam się, aby Jan Paweł II czy kościół, był przeciwny pobieraniu narządów do transplantacji.
13502 wpisów na 1351 stronach
« poprzednia -   1  2  3  4  5  6  7  8  9  10  11  ...1351 - następna »

Liczba wyświetleń strony: 20180 * Liczba gości online: 3 * Ostatnia aktualizacja: 2018-11-14
© 2002-2018 by ks. Józef Pierzchalski SAC